Z mgławicy nieba jestem...

Z mgławicy nieba jestem.

Odwiedzam siebie.

Co jakiś czas w ciele, co jakiś czas poza nim.

Jestem drobinką w sanktuarium wszechświata. Obrazem pędzla ruchu drogi mlecznej.

Obejmuję łąki, wody niewidzialną sobą.

Na pamięć znam szelest trwa, pieśń morza.

Przenikam oddychając najmniejszym drżeniem ziemi.

Odczuwam w ognistej lawie puls jej serca,

Moje lży są słodkie, słowa szczere, uczucie głębokie.

Splatam się w jedności z tym, co mi najbliższe.

Anna R. Menet